Witam

GotLink.pl

w kadrze meczowej zabrakło Ferdinanda, Giggsa czy Hargreavesa) i z taką grą możemy dojść nawet do finału. Wiadomo – przeciwnik nie z najwyższej półki, ale wraz ze wzrostem poziomu kolejnych drużyn, z którymi przyjdzie się zmierzyć Manchesterowi, będzie wyższa presja i chęć wygrywania. A kolejny mecz już w niedzielę, 11 listopada, kiedy to podopieczni Fergusona zmierzą się z Blackburn Rovers na Old Trafford. Kto pod kim dołki kopie. Nie przesadzajmy z ta forma Kuszczaka, bronil dobrze

mu oddzielny rozdział) i Oniszczenki decydowały o obliczu zespołu. I, oczywiście, praca duetu szkoleniowców: Walerego ??obanowskiego (ur. 1939) i Olega Bazylewicza (1938). „Dwóch jak jeden" — pisał o nich radziecki ty­godnik „Futboł i Hokej". Zwłaszcza osobowość ??obanowskiego, inżyniera, absolwenta Insty­tutu Politechnicznego w Kijowie, fanatyka futbolu, miała ważkie znaczenie. Reprezentant ZSRR, strzelec 42 goli dla Dynama (Bazyle-r wicz 54), mistrz egzekwowania rzutów rożnych, zrezygnował

mu oddzielny rozdział) i Oniszczenki decydowały o obliczu zespołu. I, oczywiście, praca duetu szkoleniowców: Walerego ??obanowskiego (ur. 1939) i Olega Bazylewicza (1938). „Dwóch jak jeden" — pisał o nich radziecki ty­godnik „Futboł i Hokej". Zwłaszcza osobowość ??obanowskiego, inżyniera, absolwenta Insty­tutu Politechnicznego w Kijowie, fanatyka futbolu, miała ważkie znaczenie. Reprezentant ZSRR, strzelec 42 goli dla Dynama (Bazyle-r wicz 54), mistrz egzekwowania rzutów rożnych, zrezygnował

Sofia, 3:2 i 2:1 Eintrachtem Frankfurt n/Menem, 1:0 i 2:0 z tureckim Bursaspor wansowały kijowian do półfinału, gdzie nie dawano im szans na zdystansowanie holenderskiego PSV Eindhoven, typowanego na suk­cesora sławy Ajaxu. 3:0 w Kijowie i nikłe 1:2 w rewanżu rozwiały wątpliwości niedowiarków. A finał w Bazylei z Ferencvarosem za­kończony bezapelacyjnym 3:0 (2 gole Oniszczenki i 1 Błochina), transmitowany przez wiele stacji telewizyjnych, unaocznił znawcom futbolu, co warte jest Dynamo. Ale

zaliczki w Kijowie (1:1). Fachowcy wróżą „biało-niebieskim" błyskotliwą karierę. Innego zdania są wszak za­wodnicy Górnika Zabrze, którzy spotykają się z Dynamem w drugiej serii. Kapitalny mecz Lubańskiego, Szołtysika, Musiałka i Kcstki (obrona rzutu karnego) w Kijowie, zwycięstwo zabrzan 2:1, poparte 1:1 w Chorzowie, zahamowały spodziewany marsz podopiecznych Wiktora Masłowa ku finałowi imprezy. Wprawdzie w pięć lat później kijowianie zrewanżowali się górnikom w drugiej rundzie turnieju mistrzów,

wygrali kilka meczów z drużynami jednostek niemieckich, odważyli się pokonać „najsilniejszy, najznakomitszy" zespół Flakelf, a potem rozgromić jedenastkę ukraińskich nacjo­nalistów Ruch — w obronie człowieczej godności i narodowej du­my — zostali aresztowani i rozstrzelani w Babim Jarze. Najchlubniej-sza i najtragiczniejsza jednocześnie to karta w 50-letnich dziejach Dynama. Narodziny klubu opatruje data — 1927, a pierwsze dokonania są dziełem piłkarzy. W inauguracyjnym sezonie mistrzostw Związku

przynajmniej 4 gole. Czysto statystycznie powinniśmy mieć zatem, z czego wybierać w konkursie na najładniejsze trafienie kolejki. Tym razem, wbrew obiegowej opinii, statystyka nie kłamie – czeka nas kilka minut oglądania naprawdę zacnych bramek. W angielskiej Premier League, po burzliwym początku sezonu wszystko zaczyna wracać do normy. Manchester United powrócił na pozycję lidera, wyprzedzając Chelsea jedynie bilansem bramek. Doskonała okazja na wyrobienie sobie większej przewagi nadejdzie

stołecznych jednostek. Tytuły pozostawały we­wnętrzną sprawą moskiewskiego kwartetu: Spartaka, CSKA, Torpeda i, oczywiście Dynama. Podobnie miała się rzecz w rywalizacji pu­charowej (wyjątki: Zenit Leningrad — 1944 i Dynamo Kijów — 1954). Dopiero w 1961 roku złoty medal „czempionata strany" (XXIII edycja rozgrywek) zdobył team spoza Moskwy. Przełomu dokonali „biało-niebiescy" ze stolicy Ukrainyl Rutynowani piłkarze: Oleg Makarów, Jurij Wojnów i Wiktor Kaniewski (do czasu Błochina najskuteczniej­szy